Nikotyna jest jedną z niewielu substancji chemicznych, które mają własną historię kulturową – i to znacznie dłuższą niż historia chemii. Zanim ktokolwiek wyodrębnił ją z liścia i nadał jej nazwę, była używana przez tysiące lat w formie, o której nikt nie myślał w kategoriach związku chemicznego. Poniżej pięć wieków tej historii w skrócie: od rośliny z Ameryki, przez laboratoria w Heidelbergu, po saszetki i urządzenia elektroniczne.
Spis treści
Roślina, a nie substancja
Nikotyna występuje naturalnie w roślinach z rodzaju Nicotiana, z których najważniejszy gospodarczo jest tytoń szlachetny. Rośliny wytwarzają ją w korzeniach i przesyłają do liści – nie dla ludzi, lecz jako naturalny środek odstraszający owady. To jedna z tych sytuacji, w których człowiek zaczął używać substancji stworzonej przez roślinę do zupełnie innego celu.
W obu Amerykach tytoń był uprawiany i używany na długo przed przybyciem Europejczyków, głównie w kontekście obrzędowym. Kiedy w 1492 roku wyprawa Kolumba zetknęła się z tym zwyczajem, roślina trafiła na statki jako ciekawostka – i w ciągu kilkudziesięciu lat rozeszła się po całym Starym Świecie.
Skąd wzięła się nazwa
Nazwa nie pochodzi od rośliny ani od miejsca, lecz od nazwiska dyplomaty. Jean Nicot, francuski poseł w Lizbonie, wysłał w 1560 roku tytoń na dwór królewski jako środek na migreny Katarzyny Medycejskiej. Zioło zrobiło karierę, zyskało przydomek „ziele królowej”, a botanicy nazwali cały rodzaj Nicotiana – od nazwiska człowieka, który go spopularyzował.
Nazwa substancji pojawiła się dopiero trzysta lat później i była pochodną nazwy rośliny, nie odwrotnie.
1828: chemia wchodzi do gry
Przez pierwsze stulecia tytoń był używany bez świadomości, co właściwie w nim działa. Zmieniło się to w 1828 roku, gdy dwaj niemieccy badacze z Heidelbergu, Wilhelm Posselt i Karl Reimann, wyodrębnili z liści czystą, oleistą substancję i opisali ją jako aktywny składnik rośliny. To moment, w którym nikotyna przestała być właściwością tytoniu, a stała się osobnym związkiem chemicznym z własną nazwą.
Dalsza część była już typową pracą XIX-wiecznej chemii organicznej:
| Rok | Etap |
|---|---|
| 1828 | Wyodrębnienie nikotyny z liści tytoniu |
| 1843 | Ustalenie wzoru sumarycznego |
| 1893 | Opisanie struktury cząsteczki |
| 1904 | Pierwsza synteza w laboratorium |
Od 1904 roku nikotynę można było otrzymać bez udziału rośliny – fakt, który przez sto lat pozostawał ciekawostką, a dziś ma znaczenie rynkowe, o czym za chwilę.
Nikotyna poza tytoniem: środek owadobójczy
Wątek, o którym rzadko się pamięta: przez większą część XX wieku nikotyna była pestycydem. Wyciągi z liści tytoniu, a później siarczan nikotyny, stosowano w ogrodnictwie i sadownictwie do zwalczania mszyc i innych szkodników – dokładnie w roli, jaką roślina przewidziała dla tej substancji.
Ten sposób użycia wygaszono w Unii Europejskiej pod koniec pierwszej dekady XXI wieku, gdy nikotyna nie przeszła procedury ponownej oceny substancji czynnych w środkach ochrony roślin. Dziś stosowanie jej w ogrodzie jest niedozwolone, a preparaty na bazie tytoniu zniknęły z legalnego obrotu.
Pięć wieków form użycia
Historia nikotyny to w praktyce historia kolejnych sposobów jej przyjmowania. Każda epoka miała swoją dominującą formę – i każda kolejna była szybsza od poprzedniej.
| Okres | Dominująca forma |
|---|---|
| Przed 1492 | Żucie, palenie obrzędowe, wywary |
| XVI-XVII w. | Tabaka, fajka |
| XVIII-XIX w. | Tabaka dworska, cygaro, tytoń do żucia |
| Od 1880 | Papieros produkowany maszynowo |
| Od lat 70. XX w. | Guma nikotynowa, później plaster |
| Od 2003 | E-papieros |
| Od ok. 2015 | Saszetki nikotynowe |
Szwecja jest tu osobnym przypadkiem: tamtejszy snus, czyli wilgotny tytoń umieszczany pod wargą, przetrwał wszystkie te zmiany i utrzymał się jako forma lokalna od XIX wieku do dziś.
Polski wątek
Do Polski tytoń dotarł pod koniec XVI wieku, najprawdopodobniej dwiema drogami naraz – przez dwór i przez handel wschodni. Przez pierwsze dekady traktowano go jako roślinę ozdobną i leczniczą, a dopiero potem jako używkę.
Uprawa przyjęła się na dobre w XVIII i XIX wieku, głównie na Lubelszczyźnie, w Małopolsce i na Podkarpaciu, gdzie warunki klimatyczne pozwalały uzyskać liść nadający się do przerobu. W okresie międzywojennym tytoń był w Polsce objęty monopolem państwowym: państwo kontrolowało zarówno uprawę, jak i przerób oraz sprzedaż, a dochody z monopolu stanowiły istotną pozycję w budżecie. Ten model, w zmienionej formie, przetrwał aż do przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.
Dziś uprawa tytoniu w Polsce wciąż istnieje, choć w skali nieporównywalnie mniejszej niż w szczytowym okresie, a jej znaczenie gospodarcze systematycznie maleje.
Lata 70.: nikotyna trafia do apteki
Punktem zwrotnym w postrzeganiu substancji była praca szwedzkiego lekarza Ove Fernö z firmy Leo AB. Zwrócił uwagę na to, że załogi okrętów podwodnych i lotnicy, którzy nie mogli palić w pracy, przechodzili na tytoń do żucia. Z tej obserwacji powstał pomysł preparatu uwalniającego nikotynę w kontrolowany sposób podczas żucia – czyli guma nikotynowa, pierwsza szeroko dostępna forma nikotynowej terapii zastępczej.
Potem sprawy potoczyły się szybko:
- 1978 – guma trafia do sprzedaży w pierwszych krajach europejskich.
- 1991 – na rynek amerykański wchodzi plaster nikotynowy.
- 1996 – amerykański urząd rejestracyjny przenosi gumę i plaster do kategorii preparatów dostępnych bez recepty.
W ciągu niespełna dwóch dekad ta sama substancja funkcjonowała więc równolegle w trzech rolach: jako składnik wyrobu tytoniowego, jako pestycyd i jako preparat apteczny.
Nazwa, która trafiła do biologii
Nikotyna odcisnęła się także na słowniku nauk o mózgu. Jedna z dwóch głównych grup receptorów acetylocholinowych nosi nazwę receptorów nikotynowych – nie dlatego, że organizm potrzebuje nikotyny, lecz dlatego, że to właśnie ona posłużyła badaczom jako substancja rozróżniająca te receptory w eksperymentach. Nazwa pochodzi z metody badawczej i została w nauce na stałe.
Przeczytaj również: Ile nikotyny ma w sobie e-papieros?
Skąd pochodzi nikotyna dzisiaj
Współcześnie substancja używana w produktach ma dwa źródła. Pierwsze to klasyczna ekstrakcja z liści tytoniu – droga dominująca od dekad. Drugie to synteza chemiczna, możliwa od 1904 roku, ale opłacalna na skalę przemysłową dopiero niedawno.
Różnica nie jest wyłącznie techniczna. Produkt z nikotyną syntetyczną formalnie nie zawiera niczego pochodzącego z tytoniu, co w części systemów prawnych oznacza inną kategorię regulacyjną – i właśnie dlatego temat wrócił w ostatnich latach do dyskusji legislacyjnych po obu stronach Atlantyku.
Pięć wieków w jednym zdaniu
Nikotyna przeszła drogę od składnika rośliny obronnego przed owadami, przez modny specyfik dworski i przemysłowy towar masowy, po substancję opisaną chemicznie, wykorzystywaną w ogrodnictwie, w farmacji i w badaniach nad układem nerwowym. Niewiele związków chemicznych ma tak rozgałęzioną biografię – i prawie żaden nie zawdzięcza nazwy dyplomacie, który nigdy nie widział jej w czystej postaci.
Artykuł powstał przy współpracy ze sklepem e-smoke.org
